Terminy Kursów:
Terminy Warsztatów:

KONWERSATORIUM


„Prawda i piękno - podstawowe i niezbywalne atrybuty fotografii i filmu.”


Wstęp.

Dzisiaj w dobie wszechobecnej kultury obrazkowej, zalewie reklam prezentowanych w telewizji, Internecie, prasie ilustrowanej i na bilbordach na ulicach miast, możemy odczuwać przesyt i znużenie samą fotografią, która jest głównym trzonem tego typu przekazu. A jednak nie wyobrażamy sobie już życia bez fotografii. Nie moglibyśmy budować naszej tożsamości bez tego niezwykłego narzędzia, które Bóg pozwolił nam odkryć w połowie XIX wieku.
A cechą szczególną fotografii jest jej właściwość realnego zatrzymywania rzeczywistych obrazów, rzeczywistego świata materialnego, w którym jesteśmy zanurzeni. W przeciwieństwie do ulotności obrazu filmowego, czy video, który jest tylko strumieniem światła, odbitka fotograficzna istnieje w sposób trwały i niezmienny / co nie znaczy, że jest niezniszczalna /. U podstaw jednak jednego i drugiego, przywołanego tu medium, leży złapana w sidła obiektywu i kliszy, bądź światłoczułej matrycy – rzeczywistość. I fotografię i film oglądamy tak jak otaczającą nas realnie rzeczywistość. Tak stworzony obraz, to nie tylko „wspomnienie” rzeczywistości, to poniekąd sama rzeczywistość. Wrodzone nam poczucie estetyki, powoduje, że bardziej pragniemy oglądać rzeczy i zjawiska piękne, niż brzydkie. Ale w fotografii dochodzi jeszcze coś, co jest może ważniejsze niż jego uroda. To prawda zawarta na kartce papieru. Dopiero te dwie cechy razem decydują o wartości i atrakcyjności zdjęcia. Częściej, patrząc na fotografię, mówimy – jakie to piękne, jakie interesujące, niż – jakie to zdjęcie jest piękne. W fotografii przywłaszczamy sobie niejako piękno samego fotografowanego obiektu. Jesteśmy więc tylko częściowo twórcami, a częściowo odkrywcami, znalazcami. Stąd ważne są takie cechy osobowościowe fotografa, jak wrażliwość, spostrzegawczość, ciekawość ale i pokora. Czasem również odwaga. Musimy być ciekawi świata i ludzi, niespokojni i cierpliwi w poszukiwaniu i s t o t y r z e c z y. Piękno odkrywamy i poznajemy w tym przypadku przez dotykanie i s t ot y r z e c z y. Piękno jest z nią nierozerwalnie związane. Fałsz nie jest i nie może być piękny. Kłamstwo nie rodzi piękna. Kłamstwo od razu zabija piękno, odstręcza od dalszych poszukiwań, podważa jakąkolwiek zasadność choćby oglądania zdjęcia. Jest ono wtedy dla nas bezużyteczne, nie spełnia wymogów prawdziwej fotografii, przestaje być fotografią. Wszelkie manipulacje z samą i s t o t ą r z e c z y w procesie fotografowania, a także wszelkie zabiegi późniejsze w ciemni, bądź na komputerze, niszczą fotografię, bądź ją okaleczają. Kiedy jednak wierni zasadzie poszukiwania prawdy zrozumiemy i s t o t ę f o t o g r a f i i , dużo łatwiej będzie nam odkrywać zawarte tam piękno. Nie ma potrzeby szminkować rzeczywistości. Ona sama jest z natury swej urodziwa. Bądźmy jednak otwarci na nią, przychylni dla niej, kochajmy ją. Kochajmy też swój aparat. Gdy jednak fotografujemy, zapominajmy o nim na ten czas. Niech on nas nie absorbuje, nie skupia na sobie uwagi, niech staje się „przeźroczysty.”

A my sami czujmy się wciąż i wciąż odkrywcami, smakoszami urody bożego świata, bożych ludzi.

Stanisław Markowski Kraków, 10 VI 2009

kontakt